Przejdź do głównej zawartości

Paryż - 10.01.2010 (Notre Dame)

Przyszedł czas na ostatni dzień zwiedzania naszej kilkudniowej wycieczki. Słyszałam, że w Paryżu wszystko potrafi się podobać, oprócz katedry Notre Dame. A właściwie jej wnętrza. A że ciemno, ponuro, i tak w ogóle nic ciekawego. W tym poście postaram się pokazać, że katedra jest piękna nie tylko z zewnątrz.

Katedra Notre Dame de Paris - jej nazwa tłumaczy się jako 'Nasza Pani' i odnosi się do Matki Boskiej. Wzniesiono ją na wyspie na Sekwanie, zwanej Île de la Cité.
Kamień węgielny położył pod ten gmach król Ludwik VII w 1163 r., w miejscu, gdzie kiedyś znajdowała się świątynia starorzymskich bogów. Budowa trwała niemal 100 lat - do 1240 r. Katedra Notre Dame jest pięcio-nawową bazyliką z emporami, transeptem, prezbiterium z obejściem i wieńcem kaplic oraz fasadą dwu-wieżową; długość ogólna budowli wynosi 130 m, wysokość sklepienia 35 m, a wysokość wież 70 m.

Kilka metrów przed głównym portalem świątyni, odkryjecie bez trudu małą tabliczkę z brązu, wtopioną pomiędzy kostki brukowe. Od 1924 roku ilustruje ona jako "punkt zero" dróg Francji (Point Zero). Point Zero powstał w 1769 roku, a służy on przy odliczaniu odległości do wszystkich miast Francji i nie tylko Francji. Wszystkie odległości geograficzne kraju zostały zmierzone od tej miniaturowej tabliczki. Stąd do naszego domu jest około 1200 kilometrów, więc sporo godzin jazdy autokarem. Point zero jest ośmioramienną gwiazdą wykonaną z brązu, a na okrągłej płycie wokół widnieje napis: "Point zero des routes de France".

Przed katedrą znajduje się duży plac. Z tego miejsca można objąć wzrokiem całość głównej fasady katedry. Zwraca uwagę niezwykła harmonia założenia architektonicznego. Wiktor Hugo nazwał ją "potężną kamienną symfonią".


Na fasadę składają się 3 portale o bogatej dekoracji rzeźbiarskiej, długa galeria królów, ogromna rozeta (około 10 m średnicy), laskowanie w trzeciej kondygnacji fasady i dwie masywne wieże.
Ciekawe wydały mi się portale nad wejściem głównym. Portal Dziewicy Marii jest po lewej stronie fasady. Powstał w latach 1210-20r.

Troszkę historii - zgodnie z tradycją Kościoła, przedstawia śmierć Marii, jej wstąpienie do Nieba i koronacji na Królową Niebios. Tuż nad drzwiami na dolnym nadprożu, jest trzech proroków po lewej i trzech starotestamentowych królów po prawej, trzymając filakterie pokazują, że Boża obietnica została spełniona, Jezus przyszedł, aby zbawić ludzkość. Tuż powyżej, w górnym nadprożu, Maria leży na łożu śmierci, otoczona przez Jezusa i 12-tu Apostołów. Dwóch aniołów zabiera ją do nieba. W centrum tympanonu Maria jest w niebie, siedzi na tym samym tronie, co Jezus. Ona jest koronowana przez anioła, podczas gdy Jezus błogosławi ją i daje jej swoje berło. Ona jest Królową Niebios, Regina Caeli, przed Niebieskim Trybunałem składającym się z aniołów, patriarchów, królów i proroków.
Portal Sądu Ostatecznego znajduje się pośrodku i jest głównym portalem fasady. Powstał w latach 1220-30r.

Na dolnym nadprożu, zmarłych powstających z grobów. Tuż powyżej, archanioł Michał waży ich dusze zgodnie z życiem, które prowadzili na ziemi i miłością, jaką wykazali do Boga. Wybrańcy są prowadzeni na lewo do nieba, a skazani idą na prawo do piekła prowadzeni przez diabła. Na tympanonie, Chrystus siedzi majestatycznie na tronie chwały, przypominając nam, że On przyszedł na ziemię, by uratować ludzkość przez swoją ofiarę na krzyżu. On pokazuje rany na rękach i boku, a dwóch aniołów obok niego niesie narzędzia męki: Anioł po lewej trzyma włócznię i gwoździe z krzyża, a anioł z prawej trzyma sam Krzyż.
Portal świętej Anny po prawej stronie fasady jest najstarszym i powstał ok.1200r.

Dolne nadproże opowiada historię małżeństw Joachima i Anny oraz małżeństwo Marii i Józefa, podczas gdy górne pokazuje sceny z przybycia Chrystusa na ziemi, od zwiastowania po przybycie Trzech Króli i ucieczkę do Egiptu.
W jego centrum znajduje się baldachim, pod którym siedzi Maria z Dzieciątkiem,

zwraca uwagę elegancki i spokojny obraz Dziewicy. Na jej kolanach siedzi mały Jezus z Księgą Prawa. Maria zdaje się mówić "Wejdź do tego kościoła, który jest pod moim patronatem. Idź tam, aby adorować mego Syna, który przyszedł na ten świat, aby zbawić ludzkość".
Po obu stronach drzwi znajdują się pełno wymiarowe rzeźby: po lewej m.in. królowej Saby, króla Salomona i świętego Piotra,

a po prawej stronie Świętego Pawła, Króla Davida, Batszeby i nieznanego króla.

Nad portalami głównej zachodniej fasady znajduje się tzw. galeria królów.
Jest to rząd 28 rzeźb reprezentujących dwadzieścia osiem pokoleń królów judzkich, potomków i przodków Maryi i Jezusa. Ta część elewacji pokazuje, że Maryja, śmiertelna kobieta, rodzi Jezusa, który był jednocześnie człowiekiem i Bogiem.
Powyżej znajduje się wspomniana rozeta.

Pora wejść do środka świątyni. Przez chwilę wzrok musi się przyzwyczaić do panującego we wnętrzu półmroku. To co na pewno imponuje to rozmiar katedry, jednocześnie widać, jak proporcjonalny i symetryczny jest układ naw.
Wewnątrz wystawiono model katedry wykonanego w konstrukcji drewnianej. Jest imponujący, nieprawdaż? :)



Boczną nawą kieruję się w kierunku prezbiterium.
Po drodze mijam liczne kaplice, których ozdobą są barwne witraże.
 

Ta południowa rozeta jest dedykowana tematyce Nowego Testamentu. Ma 84 szyby podzielone na cztery koła. Powstała ok. 1260r, ale na przestrzeni wieków wielokrotnie była niszczona i restaurowana. Pod rozetą znajduje się niebiański sąd reprezentowany przez 16 proroków.

Przed prezbiterium znajduje się najcenniejsza rzeźba w świątyni - Matka Boska. W katedrze jest aż 37 rozmaitych przedstawień Matki Boskiej, ale tylko jedną z nich uważa się za patronkę kościoła. Jest nią Notre Dame de Paris (Nasza Pani). To XIV-wieczna figura Madonny z Dzieciątkiem, która pierwotnie znajdowała się w kaplicy św. Aignana w innym klasztorze na wyspie.

W 1818 roku przeniesiono ją do katedry i ustawiono w portalu Matki Boskiej. Na dzisiejsze miejsce trafiła dopiero podczas rekonstrukcji w 1855 roku.
Prezbiterium katedry Notre-Dame jest same w sobie małym arcydziełem sztuki rzeźbiarskiej.
Wokół prezbiterium prowadzi tzw. Obejście. Wzdłuż jego północnej części znajduje się ciąg kolorowych rzeźb z XIII w. przedstawiający 14 scen z życia Jezusa od narodzenia do jego śmierci, 


a po stronie południowej pochodzące z XIV w. w sceny objawienia Jezusa po jego śmierci.
Nie sposób pokazać całego wnętrza katedry, czasem jeden detal daje więcej do myślenia, niż wielobarwne witraże czy rzeźby.
Barwne kolumny
Kolumny dekorowane w fantazyjne wzory i złocenia
szopka noworoczna
Oświetlone kolumny zabytkowymi lampami świecowymi
Świece modlitewne, które podkreślają znaczenie modlitwy ludzi
Zabytkowy żyrandol świecowy jest dzisiaj eksponatem katedry


Po zwiedzaniu katedry, przyszedł czas na zwiedzanie wieży Eiffel'a http://stefaanna.blogspot.com/2014/08/paryz-10012010-wieza-eiffla-sekwana.html
 

Popularne posty z tego bloga

Paryż - 07.01.2010 (Wersal, La Defense)

Pochmurną i skromną Zieloną Górę zamieniliśmy na najsłynniejsze miasto na całym Starym Kontynencie – Paryż. Atrakcje turystyczne dla mas zwiedzających miały by podbić serca gości szukających przygody tam, gdzie barierek i kas biletowych jest jak na lekarstwo? Okazuje się, że nie wiemy jeszcze o sobie wszystkiego.
Przepięknej stolicy Francji nie sposób jest poznać w jeden, czy dwa tygodnie. Niektórzy twierdzą nawet, że i mieszkanie w Paryżu nie wystarcza, by odkryć wszystkie tutejsze urokliwe miejsca i zakamarki. Dane mi było zwiedzać Paryż jedynie przez 3 dni. To zdecydowanie za mało!!! W tym ogromnym mieście, gdzie każda dzielnica ma swój unikalny charakter, ciągle się coś dzieje, ciągle się coś zmienia, a nadążyć za tym nie potrafią pewnie sami paryżanie.
Przygoda rozpoczęła się poza ścisłymi granicami administracyjnymi Paryża - w Wersalu, w ogromnym kompleksie pałacowym króla ludwika XIV. Wersal jest nie tylko symbolem potęgi monarchii absolutnej, ale także przepychu i wy…

Paryż - 09.01.2010 (Luwr)

Dzień zaczęliśmy od zwiedzania najpiękniejszych na świecie dzieł - na pierwszy ogień poszedł Luwr. Obecne wejście do muzeum poprowadzono prosto z dziedzińca do podziemi przez szklaną piramidę, która, nie zasłaniając pałacu, doświetla podziemne wejście, szatnie i sklepy centrum obsługi turystów. Jest to rzeczywiście świetne rozwiązanie, razem z fontannami dodające też wdzięku przetłaczającemu swym ogromem dziedzińcowi.

Nawet nie wiecie, jak biło mi serce, kiedy odbierałam bilet, przekraczałam próg tego słynnego muzeum!!! Wystaw, galerii, ekspozycji wystarczyłoby spokojnie na 2 dni wnikliwego zwiedzania. Na obejrzenie tych wszystkich hektolitrów farby i ociosanych kamieni mieliśmy jedynie 3 godziny. Szybko zajęliśmy się najważniejszymi eksponatami. 

Pierwszy obraz – słynna Mona Lisa. Nie trudno było ją zlokalizować. Z gwarnego tłumu stojącego na środku przestrzennej sali sekunda po sekundzie leciały kolejne salwy fleszy. Mona Lisa niczym gwiazda na czerwonym dywanie. Na c…

Paryż - 10.01.2010 (Wieża Eiffla, Sekwana)

Dzień był mroźny, z początku słoneczny, by na końcu zamienić się w burzę śnieżną. Burza popsuła nam plan wjazdu na wieżę Eiffela. Ale i tak byłam szczęśliwa, że mogłam zobaczyć ją na własne oczy! Zastanawiałam się co sprawia, że jest takim fenomenem. Tę konstrukcję kojarzy przecież każdy, ale nie wydaje mi się, że jest ona znana z tego, że jest znana. Sprawa nie jest taka oczywista, jakby się na pierwszy rzut oka wydawało. 
W życiu widziałam już wiele monumentalnych konstrukcji. Ale żadna z nich nie powala swoim ogromem tak, jak wieża Eiffla. Podchodząc chociażby pod najwyższe wieżowce w Warszawie nie czułam aż tak ich wielkości. Perspektywa sprawia, że wydają się zwyczajne – oglądamy je w towarzystwie innych wysokich budynków, co zaburza poczucie skali. Więc dlaczego wieża Eiffla wywiera tak niesamowite wrażenie kiedy patrzy się na nią zarówno z bliska, jak i z dystansu? Doszukałam się dwóch głównych powodów: 1) Pierwszy to kształt – smukła u góry, agresywnie rozszerzają…