Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2009

Nocne koszmary

***

Powieki podsypane piaskiem
Srebrzysto-złocisto-nijakim
Spokojny sielankowy sen
Jak zwykle - dziś też - nie nadejdzie

Straszny sen nocy
Głęboko-płytko-codzienny
Utuli mnie pod kocem
By dziś - jak i wczoraj - wystraszyć

Twoje ego wewnętrzne
Nadmuchano-męsko-płaskie
Przedziera się przez wyobraźnię
By dziś - jak co dzień - odebrać wyjątkowość

Każdego nowego dnia
Smutno-refleksyjno-tragicznego
Na nowo łapię gwiazdy
By w końcu - jak nigdy- poczuć szczęście

***

Pod drzewem

***

Wiekowe drzewo szelestem liści
ukoi serce wciąż skołatane
zamykam oczy wyłączam myśli
nie jestem tęsknotą ani czekaniem

***

O świcie...

Budząc się o świcie
w blasku letniego
słońca skąpana
widzę

Łąkę obsypaną kwiatami
trawy mokre od perlistej rosy
świergot ptaków za oknem
ze śpiewnym dziobem zwróconym ku niebiosom
szczęśliwi tą chwilą

Drzewa tylko nieugięte
takie twarde stoją
ukryte pod liści kopułą
nie straszne im wichury, ni deszcz

Debiut recytatorski Oli

W amfiteatrze odbył się turniej Jednego Wiersza dla szkół podstawowych. Moja córka - Ola - dostała wyróżnienie za swój własny wiersz, który wyrecytowała przed liczną publicznością. Wystąpiło ok 30 dzieci, a wszystkie wiersze były ciekawe, płynące z serca.. Nieliczne dostały wyróżnienie i główne nagrody, ale wszystkie dzieci podziwiam za odwagę, że wystąpiły :) 
Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że dzieci mają już takie przemyślenia i potencjał.
Podzielę się z Wami wyróżnionym wierszem Oli, który może zapoczątkuje zabawę z metaforami i myślami.

***

Płatki śniegu
jak wielki dywan i pierzyna...
Gołe drzewa śnieg ubierze w płaszcze,
a bałwankom da śniegowy szal.
Na oknach, puchowymi kolorami
mróz namaluje kwiaty szronowe.
Już dawno zima schowała
do śnieżnej skrzyni
zieleń, żółć i czerwień.
Wypuści je na wiosnę,
ale i tak żaden ogień nie roztopi
śniegu w moich snach


***

Pałacyk w Zatoniu

W Zatoniu można oglądnąć pałacyk wybudowany w 1689r. przez ówczesnego właściciela dóbr zatońskichBalthazara von Unruhw formie barokowego dworu. Księżna żagańskaDorota de Talleyrand-Périgord zleciła w 1842r. prace nad przebudową ówczesnego parku, a sam pałac został przebudowany w formie klasycystycznej. Niestety, został spalony w 1945r. i już go nie odbudowano.

Poniżej parę fotek z obecnego stanu pałacu.

















Droga ku szczęściu

***

Kręta, wyboista i pełna cierni
Prowadzi do szczęścia droga
I tylko ten, który jest wierny
Przez nią przejść potrafi..

Nie patrząc na siebie
Swoje pragnienia zostawiając w tyle
Mając wciąż przed oczyma Ciebie
Oddaję Tobie każdą swą chwile

Wiem, wiele jeszcze przed nami
Dni długich tęsknoty pełnych
Nim będziemy dla siebie sami
Złączeni jednością serc wiernych

I wtedy ta nasza wspólna droga
Szczęścia przed nami wstęgę rozwinie
Już nie zagrozi nam trwoga
I szczęście już nasze nie minie

***



marzenia...

Rozpięłam bluzkę obłoków na sobie
Jako bramę ciepła , aksamitu ciała.
Prosząc palce Twoje , by zechciały dobiec
Do nagości piersi , w której miłość spała.

Rozpostarłam usta - wargi jako skrzydła,
By ulecieć mogły w długim pocałunku.
Zapachem Cię mamiąc z rozkoszy kadzidła,
W ustach Twych najmilszy szukałam ratunku.

Oczom patrzeć chcącym - zamknęłam powieki,
Bojąc się , że wzrokiem zawstydzę pieszczotę.
Przecież tak pragnęłam miłosnej "opieki",
Takąż niepomierną miałam nań ochotę...


szeptem mów

***

Spokojnie spokojnie
Mów ciszej
Uważaj, aby Twój głos nie zmienił się w krzyk
Bo wówczas mógłbyś zniszczyć to, co ginie od westchnienia

***