Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2008

mała obrączka..

Przysięgniemy sobie miłość taką oto mową:
"Ja jestem Tobą, a Ty jesteś mną,
Tyś moim życiem, a ja opoką Twą"wiatr nam mocno zwiąże ręce jednym włosem
tą złotą obrączką ukrytą w słojach sosen
w tym maleńkim symbolu uczuć świat jest cały
wierność, obowiązek i wzniosłe ideały
przysięgniemy na miłość nie obcym, lecz sobie
Ty na czystą wodę w źródle, Ja przysięgnę na ogień

spojrzenie innym okiem

spójrz na świat innym okiem
spróbuj przemierzyć życie jakby jednym skokiem
to światło w oko wpada i nic się więcej nie przydarzy
wewnątrz oka gromadzą się tylko obrazy
przypadkowych ławek, blaszanych śmietników
pod zleżałym śniegiem zwiędniętych trawników...
nic się więcej nie przydarzy
chyba że w oku COŚ się jeszcze zamarzy..




ławeczka zwierzeń

stoi w parku cała czerwona troszkę jakby zagubiona
otwierając do ludzi życzliwie swe ramiona
z zakochanymi czary miłosne odprawia
ale innym także spoczynku nie odmawia

droga ławeczko powiedz, ilu ty już gości miałaś?
jakich wyznań i przysiąg do tej pory wysłuchałaś?
radości i smutki w milczeniu dzieliłaś
i dyskretnie w swoich deskach wszystkie je skryłaś...

Bratki kwiatki i inne roślinki

Wyszedł spod ziemi bratek
rozejrzał się wkoło
i rzekł wesoło
jak trochę podrosnę
to zrobię prawdziwą wiosnę




Na szlaku piastowskim

już dawno nie napisałam wiersza wierszy wierszyków..
nie to, że nie chciałam, ale
nie było ich we mnie.. nie było mnie długo
tej z wierszy, czy dla wierszy
a teraz wróciłam!
odnalazłam się nagle w samotności, w pokoju hotelowym w Olsztynie
w pochmurny grudniowy poranek, pośród starych przebojów z epoki, którą ledwo pamiętam..
odnalazłam się w tym trudnym dziś
wolna.. żywa dotąd
i także w wierszach dotąd
z pokoju hotelowego widziałam taką tęczę barw, marząc o nierealnym..














ale zanim dotarłam do Olsztyna, w Gnieźnie oczarowała mnie katedra gnieźnieńska NMP swoimi gotyckimi wieżami..



































sam Olsztyn zadziwił specyficznym klimatem zabytkowych uliczek i "dumnym Kopernikiem" :)

Za późno już?..

Kiedy potrzebowałaś
Dotyku słów moich
Szeptu rąk spragnionych
Nie było mnie ...

Kiedy kopali marzenia
Mówili że upadłaś
Że już człowieka w Tobie nie ma
Nie było mnie ...

Teraz ...
Kiedy ...

Wrzeszczy mi do ucha
Samotność
Nie ma Cię...
Nie było...


Po prostu marzę...

Gdy zachód słońca widzę,
gdy gwiazdy migoczą na niebie,
wtedy ludzie wiedzą, że kogoś kochają i w kimś oparcie mają.
Romantyczne chwile przeżywam w samotności,
bez niczyjej czułości, bez krzty namiętności.
A ja sobie sama siedzę i marzę,
że kogoś znajdę...
ale to czas pokaże...